Dlaczego lubię mój świat?
Zastanawialiście się kiedyś, czy i jeśli tak, dlaczego lubimy nasz świat? Osobiście długo myślałem i moim zdaniem lubię:
Japonię - za Sushi, sake i karaoke
Australię - za kangury i strusie
USA - za hot-dog'i oraz Star Trek'a
Francję - za ciastko francuskie
Niemcy - za piwo, kiełbasę i czekoladę alpejską (ze skojarzenia :P)
Szwecję - za piękne dziewczyny
Luxemburg - za ekstra "zielone dodatki" ;)
Meksyk - za wolność
Kanadę - za styczność z Alaską i fajne Łosie
i tak dalej, a co najfajniejsze, to wszystko co mają te kraje, mam i ja na miejscu, w Polsce =D
I jestem wdzięczny, że mam 10 metrów do lasu do łosi ;))
Wypoczynek w japońskim stylu
Wypoczynek od samego poranka można rozpocząć dłuższym przeciąganiem się z boku na bok. Kiedy boki zaczną doskwierać, herbatka, parę ciastek maślanych i lekka kawka na obudzenie zmysłów.
I do miasta! ;)
W odróżnieniu od sklepów w miastach, internet ma więcej do zaoferowania, choć czasami zdarzają się wyjątki od tej reguły. Z jednej strony dobrego gatunku kurtkę Canada na zimę znajdzie się tylko na Allegro lub taniej na Świstaku, z drugiej jednak, spodnie dżinsowe już tak nie kuszą wyglądem. Nie znajdziemy specjalnie nadrukowanych japońskich napisów, czy drobnych motywów, co wyróżniałoby je z masy konkurujących ze sobą spodni.
Tak na marginesie, ten sam przedmiot na Allegro bywa na Świstaku tańszy nawet o 30%, zakładając że go znajdziemy ;)
Na szczęście odnalazłem targ obfitujący w spodnie z japońskimi napisami. Co ciekawe, przyuliczne sklepiki koreańczyków dla odmiany "chwalą się" .... zwykłymi ciuchami i na słowo "japońskie" dosłownie "nabierają wody w usta".
Cieszyć może fakt, że nadszedł wieczór dobrej muzyki orientalnej i można spokojnie posmakować sake, aby wszystko rozpłynęło się gdzieś daleko. Osobiście nikomu nie polecam, bo to nie jest wódka tylko wino, na dodatek z ryżu i ma paskudny smak, no i ta ilość. Za mała to ilość na karaoke.
Star Trek XI oczyma J.J. Abramsa
Z pewnością każdy ciekawy, a nawet szanujący się fan najbardziej popularnej gwiezdnej sagi Star Treka, z jaką Gwiezdne Wojny ani nawet Battlestar Galactica równać się nie mogą, odbył w maju 2009 roku jedenastą już pielgrzymkę do kina, aby zasmakować energii - czy tej dobrej, czy tej złej - w najczystszej postaci. Ci bardziej szczęśliwi radowali się na specjalnych zlotach w całym kraju i zagranicą.
Zdziwili się Ci z nas, którzy myśleli, że proces zawierania przyjaźni pomiędzy Spockiem i Kirkiem był ... spokojny. Przynależność Spocka do dwóch ras na pewno spotykała się z brakiem poparcia ze strony braci z Volcana. Cechy jakie wskazywały na istnienie uczuć spowodowały piętrzenie się emocji, tym bardziej jeśli spotykał się z odrzuceniem wśród swoich. Dlatego właśnie Spock odszedł do Gwiezdnej Floty.
Kapitan Kirk z kolei, wepchnięty na statek dzięki "uprzejmości" doktora McCoy'a (zwanego Bones), miał okazję pokazać waleczność i heroizm nie tylko w obliczu 5 razy silniejszego Spocka, ale i w starciu z ogromem kosmosu.
I to naprawdę dużym kosmosem. Reżyser J.J. Abrams nie tylko osadził przygody załogi "nowego" Enterprise w kosmosie. Uczynił go bowiem najpiękniejszym i zarazem największym, jak to z pamiętliwych czasów Star Trek The Motion Picture, czyli popularnej jedynki. Już nie czuje się tej klaustrofobii i braku realizmu technologicznego, jaka towarzyszyła serialom sagi.
Można mieć tylko nadzieję, że załoga pozostanie nietknięta i powstanie serial kontynuujący tę wspaniałą powieść napisaną ręką mistrza gatunku. Czuję się nareszcie tak, jak powinien czuć się fan - nareszcie - doceniony. I aby nie czekać, szybko wziąłem się za przeglądanie jakiegoś upominku na stronce www.trekker.com.pl kolegi Wojtka ;)
Co odróżnia nas od nich?
Czasami wydają się one jak zbłąkane owieczki. Niby potrafią nauczyć się kalkulacji, uczyć się jak się nauczyć, poprowadzić firmę - przez jakiś czas, ale w jakim kierunku? Z jakimi efektami? Czy znają przyszłość? Nie. A może byli w niej i wiedzą co ich czeka? Nie, choć zapewne zagłada.
Najlepszym pocieszeniem jest to, że nie mają oni żadnego wpływu na nasze decyzje i możemy śmiało dążyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek. Bardzo ładnie zostaje to zobrazowane w bardzo popularnym serialu s-f Heroes, którego zwiastun można obejrzeć na YouTube lub ściągnąć w całości tutaj.
Miłego oglądania, albowiem sezon I-wszy już obejrzany ;)
